poniedziałek, 5 sierpnia 2013

                                                                  Rozdział 3.
Ola nie spała dobrze tej nocy. Cały czas myślała o Mateuszu. Nic dziwnego, że kiedy się obudziła miała lekko podpuchnięte oczy.
-Spałaś chociaż chwilę czy cały czas pisałaś smsy z tym kierowcą.?- Kaja była zmartwiona wyglądem przyjaciółki.
-Poszłam spać zaraz po Tobie, ale co jakiś czas się budziłam.- odpowiedziała i poszła w stronę szafy.
-Łap- mówiąc to rzuciła w stronę przyjaciółki sukienkę.- chyba nie miałaś zamiaru ubrać się w to co wczoraj.?
-Miałam taki zamiar. Dzięki, całkiem fajna kiecka.
-Spoko. Tylko co ja mam założyć.?- zaczęła rozglądać się po półce.
-Może to.?- Kaja wyciągnęła kolejną sukienkę- będziesz w tym ślicznie wyglądała.
-Skoro tak mówisz.
Dziewczyny ubrały się, zjadły śniadanie i postanowiły czekać na Krystiana.
Przyjechał po 5 minutach.
-Hej hej jestem Kaja.
-Hej a ja Krystian- powiedział chłopak podając rękę przyjaciółce swojej dziewczyny.- Cześć skarbie.- zwrócił się do Oli.
-Hej kochanie- cmoknęła go w policzek.
Po półgodzinie byli już pod szkołą. Kaja wysiadła i czekała przed wejściem aż Olka skończy rozmawiać z chłopakiem.
-Słuchaj dzisiaj też musisz wrócić busem. Nie masz nic przeciwko.?- zapytał patrząc jej głęboko w oczy.
-Skądże znowu. Już się przyzwyczaiłam.- powiedziała otwierając drzwi- To ja lecę. Wpadnij wieczorem.
-Nie mogę dzisiaj.
-Ale dlaczego.?- dziewczyna była bardzo zdziwiona.
-Po prostu nie mogę.
-Dobra nie chcesz to się nie tłumacz. Ja idę cześć.
-Cześć- odpowiedział, ale Oli już nie było.

***
-Serio nie chce się z Tobą dzisiaj spotkać.?- Kaja była tak samo zdziwiona jak jej przyjaciółka przed kilkoma minutami.
-Nie tyle nie chce co nie może.
-Tak jasne. Mówię Ci on coś przed Tobą ukrywa. Trzeci raz z rzędu nie może po Ciebie przyjechać, wieczorem też Cie nie chce odwiedzić. I co nadal uważasz, że to normalne.?
-Tak szczerze to nie jest w jego stylu, ale jak nie chce to ja go nie będę zmuszać. A może znowu do mnie pojedziesz.?- zaproponowała.
-Jasne, tylko po lekcjach pójdźmy do mnie a ja wezmę książki i ciuchy okej.?
-Dobra.

***
Ten dzień w szkole był dla niej bardzo udany. Dostała kilka 5 i od razu poprawił jej się humor. Poza tym napisała do Mateusza, że dzisiaj też jedzie busem a on bardzo się ucieszył. W ogóle nie myślała o Krystianie, jakoś wypadł jej ten temat z głowy.
-Czego się tak cieszysz do tego telefonu.? Krystian coś napisał.?- zapytała Anka, jej koleżanka z sąsiedniej klasy.
-Nie, nie Krystian. Fajnie że cię widzę. Mam sprawę.
-No dawaj.
-Mieliście już sprawdzian z wosu.?
-Tak. Jak chcesz to zapiszę Ci pytania.?
-No jakbyś mogła to zapisz, Będę wdzięczna.
-Spoko, nie ma sprawy.
-Na następnej przerwie Ci przyniosę.
-Okej dzięki jeszcze raz.- powiedziała Ola cmokając koleżankę w policzek.
Pogadały jeszcze chwilę, a potem zadzwonił dzwonek i poszły każda na swoją lekcję.

***
Po skończeniu zajęć poszły do domu Kai, zabrały rzeczy potrzebne na jutro i pobiegły na busa.
Mateusz był bardzo zadowolony, że Ola jedzie z nim kolejny raz.
-Hej.- powiedziała wchodząc.
-Siemka- odpowiedział gapiąc się na nią.
-Przypominam Ci o bilecie.- zaśmiała się dziewczyna- po raz kolejny.
-Trzymaj- powiedział również śmiejąc się- taka dziś jesteś ładna, że trudno wzrok oderwać.- puścił do niej oczko.
-Dzięki.
Całą drogę rozmawiali, śmiejąc się i nieustannie żartując.
''Jeszcze nigdy nie usłyszałam tylu komplementów na temat swojego wyglądu w tak krótkim czasie."- pomyślała wysiadając z busa.

***
Kaja nie robiła jej wyrzutów. Widziała ile przyjemności sprawia jej jedna rozmowa z nim, a on patrzył na nią jak na ósmy cud świata. Przemknęło jej nawet przez myśl, że może kiedyś coś z tego będzie.
Kiedy już odrobiły lekcje i zjadły kolację postanowiły sprawdzić Facebooka.
Kai poszło dość szybko i zaraz udostępniła laptopa koleżance.
-Patrz, jakiś Mateusz Kowalski mnie zaprosił. Nie ma zdjęcia, ani nic, nie wiem kto to.
-A to przypadkiem nie pan kierowca.?
-Być może, zaakceptuję i zobaczymy co będzie dalej. Jeśli to on to pewnie napisze.
Okazało się, że to on i nawet był dostępny. Po kilku minutach napisał do niej.
Mateusz:
Hej. Dzięki że zaakceptowałaś. Myślałem, że nie wiesz kim jestem. :)
Ola:
Początkowo tak było ale koleżanka powiedziała że to pewnie ty. ;)
Mateusz:
Aha. A co tam porabiasz.? ;D
Ola:
Siedzę i gadamy z Kają. :) A ty.?
Mateusz:
Siedzę i oglądam tv. :)
Ola:
Może masz ochotę porozmawiać ze mną przez telefon.? ;*
Mateusz:
Jasne, z Tobą zawsze. :) :*
Ola:
To ja wyłączam fejsa i czekam na telefon. :) ;p
Mateusz:
Ja też. Już dzwonię. :) ;d

"Niby krótka wymiana zdań a ja cieszy" - pomyślała Ola i za chwilkę odebrała telefon.
Rozmawiali chyba z półtorej godziny. Sama się zdziwiła, że mają aż tyle wspólnego i mogą rozmawiać ze sobą dosłownie o wszystkim.
Kiedy skończyli Kaja była już trochę zmęczona i postanowiły, że pójdą spać.
Następny dzień miał być dla niej najgorszym w jej życiu. Najgorszym a zarazem najlepszym...
_________________________________________________________________________________
I jest kolejny rozdział. :) Są osoby które czytają i piszą w prywatnych wiadomościach prośby o kolejny rozdział. Bardzo mnie to cieszy, ale jak już jesteście to zostawcie po sobie komentarz pod rozdziałem. :) ;D

2 komentarze: