niedziela, 18 sierpnia 2013

Rozdział 9.

-Ja otworzę- powiedziała Ola idąc w stronę drzwi.
Kiedy tylko je otworzyła od razu tego pożałowała. Zobaczyła Krystiana.
-Czego tu.?- warknęła.
-A może grzeczniej.- bardziej stwierdził niż zapytał.
-Czego tu szukasz?- zapytała kolejny raz.
-Ciebie.
-No więc jestem. Powiesz wreszcie czego chcesz.?
-Tak. Chodzi mi o twojego chłopaka, chyba nie znasz o nim całej prawdy.
-A tobie się chyba poprzestawiało w głowie. Mateusz jest mi wierniejszy od ciebie. Cały czas jest ze mną.
-Poczekaj pokażę ci coś a na pewno zmienisz o nim zdanie.- powiedział podając jej telefon.
-No i co.? To zdjęcie ma niby o czym świadczyć? O twojej głupocie.?- zapytała  z ironią.
-Nie, o zdradzie twojego chłopaka.
-To nie jest jego postura, a poza tym nie ma takich ciuchów. Także spadaj. Żegnam.-powiedziała zamykając drzwi.
Idąc z powrotem do kuchni nie mogła opanować śmiechu.
-Czemu ci tak wesoło.?
-Bo.... przyszedł tu Krystian i chciał mnie przekonać, że mnie zdradzasz... nie mogę- powiedziała śmiejąc się jeszcze bardziej.
-Debil- stwierdził Mateusz i zaczął się śmiać.
Śmiali się jeszcze z 10 minut a potem dokończyli obiad i wzięli się za zmianę pościeli i rozłożenie jej na łóżkach.

***
Kiedy już skończyli włączyli sobie film oparty na jakiejś prawdziwej historii.
Około godziny 18 usłyszeli kolejny dzwonek do drzwi. Tym razem było to 5 osób z rodziny, które przyjechały na pogrzeb.
Po przywitaniu Ola zaprowadziła ich do kuchni, zrobiła herbatę i kanapki.
-Mateusz, masz bardzo miłą i ładną dziewczynę- powiedziała ciocia.
-Oj ciociu wiem- odpowiedział przytulając się do Oli.- Bardzo mi pomaga, mimo że się tak krótko znamy.
-Takiej dziewczyny to ze świeczką szukać.- dodała kobieta.
Siedzieli kilka godzin i rozmawiali dosłownie o wszystkim. Ola nie znała wcześniej żadnych szczegółów z życia rodziny chłopaka i w tym krótkim czasie dowiedziała się bardzo wiele.
Po pewnym czasie ciocia zapytała
-W którym pokoju mamy spać.?
-Na górze obok łazienki. Macie wszystko przygotowane.- odpowiedziała Ola.
-Dziękujemy bardzo. Dobranoc.
-Dobranoc. Chłopaki a wy za mną, zaprowadzę was do pokoju.-rzuciła w stronę kuzynów.
-Spoko- powiedzieli- to idziemy.
Zaprowadziła ich do pokoju a sama zeszła na dół i wzięła się za sprzątanie po kolacji.
Mateusz podszedł do niej i zapytał
-No i jak.? Nie było tak źle a ty się martwiłaś.
-Oj tam, przecież ja zawsze przejmuję się na zapas a potem jest okej. To co idziemy spać.?- zapytała odkładając ścierkę i biorąc go za rękę.
-Mam lepszy pomysł.- powiedział ciągnąc ją do łazienki.
-Chyba wiem o co ci chodzi. Dobry pomysł- powiedziała...
_________________________________________________________________________________
Sorry że teraz dopiero ale nie miałam czasu. Kasia dzięki za kolejną motywację ;) Następny dodam jutro. ;d

1 komentarz: