Kiedy dojechali na miejsce była późna noc. Poszli do domu matki Mateusza, rozpakowali się i zjedli późną kolację. Po posprzątaniu położyli się spać jednak jakoś nie mogli zasnąć i postanowili obejrzeć jakiś film. Skończył się wczesnym rankiem a oni zrobili śniadanie i zaczęli powoli zbierać się do szpitala.
Chłopak do końca nie wiedział co jest jego mamie, bo lekarz nie mógł wyjaśnić wszystkiego dokładnie przez telefon.
-O czym myślisz.?- zapytała nagle Ola.
-Co.?- odpowiedział trochę nie bardzo wiedząc o co pytała.
-O czym tak dumasz.? Jesteś nieobecny duchem.
-O mamie. Nie wiem w jakim jest stanie ani nic.
-To posprzątajmy i jedźmy już.- powiedziała wstając od stołu
-Okej.
Po godzinie byli już w drodze do szpitala. Po przybyciu udali się do gabinetu lekarza prowadzącego.
-Dzień dobry. Ja jestem synem pani Ewy Kowalskiej. Trafiła tu wczoraj do szpitala. Mógłbym się dowiedzieć o stan jej zdrowia i co się dokładnie stało.?
-Dzień dobry. Dobrze, że pan przybył tak szybko. A Pani kim jest.?- zwrócił się do Oli.
-Ja....- zaczęła.
-To moja dziewczyna, bardzo mi zależy żeby była przy tej rozmowie.
-Dobrze, niech zostanie. Ja się nazywam Adam Nowak i jestem jej lekarzem prowadzącym. No nie jest dobrze. Pańska mama miała rozległy zawał i obecnie jest w śpiączce.
-Zawał.? Ona zawsze była okazem zdrowia.
-Podajemy leki, utrzymujemy ją w śpiączce jak już mówiłem i stan jest ciężki ale stabilny.
-Mógłbym do niej zajrzeć?
-Tak ale tylko na chwilę.
-Proszę mnie o wszystkim informować.
-Dobrze, o wszystkim będzie Pan wiedział.
Wyszli z gabinetu i skierowali się w stronę sali wskazanej przez pielęgniarkę spotkaną na korytarzu.
Ola została i czekała aż chłopak wyjdzie od mamy.
Po kilku minutach wyszedł, ale był bardzo zdołowany.
-No i jak.?
-Niedobrze to wygląda.
-Trzeba być dobrej myśli. Nie martw się, ona na pewno z tego wyjdzie. A teraz wracajmy do domu bo i tak nic tu po nas.
-Masz rację- powiedział przytulając ją w pasie i prowadząc w stronę drzwi.
***
Tego dnia Olce nie udało się chociaż troszeczkę poprawić humor Mateuszowi, mimo że bardzo się starała.
Gdyby jej mama była w tej samej sytuacji na pewno jej zachowanie niczym by się nie różniło.
Choroba matki chłopaka wystawiła ich , jeszcze dość krótki związek, na dużą próbę. Pomyślała, że jeśli ją przetrwają nic nie zniszczy uczuci, które ich połączyło.
________________________________________________________________________________
Jest kolejny rozdział. Trochę krótki, ale następne będą dłuższe. :)
Jak już jesteś zostaw kom :)
Tego dnia Olce nie udało się chociaż troszeczkę poprawić humor Mateuszowi, mimo że bardzo się starała.
Gdyby jej mama była w tej samej sytuacji na pewno jej zachowanie niczym by się nie różniło.
Choroba matki chłopaka wystawiła ich , jeszcze dość krótki związek, na dużą próbę. Pomyślała, że jeśli ją przetrwają nic nie zniszczy uczuci, które ich połączyło.
________________________________________________________________________________
Jest kolejny rozdział. Trochę krótki, ale następne będą dłuższe. :)
Jak już jesteś zostaw kom :)
Już zostawiam :D jest po prostu przeeeegenialne proszę 8
OdpowiedzUsuńDziękuję ;) zaraz bd 8 ;d
OdpowiedzUsuń