Następnego dnia było dość ciepło ale siąpił deszcz. Ubrała się w granatowe rurki i jasną bluzkę z długim rękawem. Wzięła też parasol, bo postanowiła wracać busem. Była obrażona na Krystiana i nie chciała z nim rozmawiać dlatego rano usiadła z tyłu obok Kai i odsunęła się jak najdalej kiedy chciał ją pocałować.
Wielokrotnie pytał o co jej chodzi, ale nie uzyskał odpowiedzi na to pytanie.
Kiedy wysiadała powiedziała mu tylko, że jeśli nadal nie wie o co chodzi to jest totalnym idiotą, posłała obrażone spojrzenie i trzasnęła drzwiami, mimo że wiedziała, że on tego nie lubi.
-Czemu jesteś taka zła.?- zapytała Kaja.
-Nie wiem. Ostatnio doprowadza mnie do szału. Niby nic nie robi, jest taki jak zawsze a strasznie mnie denerwuje.
-A jak tam Mateusz.? O czym wczoraj gadaliście tyle czasu.?- ciekawość przyjaciółki była coraz większa.
-Tak szczerze to o samych głupotach. Opowiadał mi jakieś śmieszne historie.
-Słyszałam, że prawie cały czas się śmiałaś do tego telefonu.
Rozmowę dziewczyn przerwało przybycie nauczyciela.
-Opowiem Ci resztę później- rzuciła w stronę Kai- teraz muszę kogoś poszukać, powiedz że się spóźnię- i już jej nie było.
Wielokrotnie pytał o co jej chodzi, ale nie uzyskał odpowiedzi na to pytanie.
Kiedy wysiadała powiedziała mu tylko, że jeśli nadal nie wie o co chodzi to jest totalnym idiotą, posłała obrażone spojrzenie i trzasnęła drzwiami, mimo że wiedziała, że on tego nie lubi.
-Czemu jesteś taka zła.?- zapytała Kaja.
-Nie wiem. Ostatnio doprowadza mnie do szału. Niby nic nie robi, jest taki jak zawsze a strasznie mnie denerwuje.
-A jak tam Mateusz.? O czym wczoraj gadaliście tyle czasu.?- ciekawość przyjaciółki była coraz większa.
-Tak szczerze to o samych głupotach. Opowiadał mi jakieś śmieszne historie.
-Słyszałam, że prawie cały czas się śmiałaś do tego telefonu.
Rozmowę dziewczyn przerwało przybycie nauczyciela.
-Opowiem Ci resztę później- rzuciła w stronę Kai- teraz muszę kogoś poszukać, powiedz że się spóźnię- i już jej nie było.
***
Tego dnia Kaja nie mogła jechać do Olki, więc po szkole pożegnały się i poszły każda w swoją stronę.
Mateusz znowu był bardzo zadowolony i dziewczyna musiała mu przypomnieć o bilecie.
-Hej hej ja tu nadal czekam.- powiedziała z nutką irytacji w głosie.
-Przepraszam Cię ale działasz jakoś tak że nie mogę oderwać wzroku. Trzymaj- powiedział podając jej bilet.
-Dzięki. Pogadamy dzisiaj wieczorem.?
-A ja mam dla Ciebie inną propozycję.
-Jaką.?
-Jedź ze mną aż do ostatniego przystanku i zapraszam Cię na kawę. Co Ty na to.?
-Okej. Ale potem musisz mnie odwieźć pod dom, odprowadzić pod drzwi i wytłumaczyć wszystko mojej mamie.
-Nie ma sprawy.
I znowu przez cały czas śmiali się i rozmawiali. Po 45 minutach byli już w kawiarni. Mateusz polecił jej kawę którą zawsze zamawia i ciastko na poprawę humoru.
Nie wiedziała jeszcze, że za chwilę dowie się czegoś czego by się nigdy nie spodziewała.
Tego dnia Kaja nie mogła jechać do Olki, więc po szkole pożegnały się i poszły każda w swoją stronę.
Mateusz znowu był bardzo zadowolony i dziewczyna musiała mu przypomnieć o bilecie.
-Hej hej ja tu nadal czekam.- powiedziała z nutką irytacji w głosie.
-Przepraszam Cię ale działasz jakoś tak że nie mogę oderwać wzroku. Trzymaj- powiedział podając jej bilet.
-Dzięki. Pogadamy dzisiaj wieczorem.?
-A ja mam dla Ciebie inną propozycję.
-Jaką.?
-Jedź ze mną aż do ostatniego przystanku i zapraszam Cię na kawę. Co Ty na to.?
-Okej. Ale potem musisz mnie odwieźć pod dom, odprowadzić pod drzwi i wytłumaczyć wszystko mojej mamie.
-Nie ma sprawy.
I znowu przez cały czas śmiali się i rozmawiali. Po 45 minutach byli już w kawiarni. Mateusz polecił jej kawę którą zawsze zamawia i ciastko na poprawę humoru.
Nie wiedziała jeszcze, że za chwilę dowie się czegoś czego by się nigdy nie spodziewała.
***
Siedzieli nieustannie rozmawiając i śmiejąc się i co jakiś czas łapiąc za ręce.
Nagle Oli zrzedła mina.
-Co jest.?- zapytał zdziwiony Mateusz.
-Spójrz tam- wskazała palcem jakąś całującą się parę.
-Widzę i co w związku z tym.?
-To jest mój chłopak, a raczej mój były chłopak.- powiedziała.- Pójdziesz ze mną do niego. Muszę mu coś powiedzieć.
-No dobrze, tylko spokojnie- Mateusz objął ją w talii i poprowadził w stronę pary.
-Hej skarbie- powiedziała Olka dotykając go w ramię.
-Yyyyyy... co Ty tu robisz.?
-Chyba co Ty tu robisz.? Kto to jest?- zapytała wskazując palcem dziewczynę, z którą jeszcze przed chwilą się całował.
-To jest yyy..... noooo... ona jest...
-Wysłów się. Jest Twoją drugą dziewczyną?- Olka była już mocno zdenerwowana, mimo że Mateusz ciągle jej szeptał do ucha "spokojnie" i "nie watro".
-Druga.? Zawsze mówiłeś że jestem jedyną.!- wtrąciła się ta druga.
-Zawsze.? Ile to trwa.?
-Jesteśmy razem od 4 miesięcy.- powiedziała ta dziewczyna/.
-No proszę, więc kiedy ja starałam się żeby nasz związek jakoś wyglądał Ty zabawiałeś się z nią.? Powiem Ci coś. Między nami koniec. Bądź sobie z nią, ja mam dość kłamców.- powiedziała rzucając w niego pierścionkiem, który kiedyś jej podarował.- Mateusz idziemy- zwróciła się do kierowcy, który cały czas ją obejmował.
Gdy tylko odeszli kawałek od Krystiana niepróbującego się tłumaczyć dziewczyna popłakała się.
-Nie płacz, nie watro, widzisz on nawet nic Ci nie wyjaśni. -powiedział ocierając jej łzy.
-Ale ja byłam z nim pól roku. Myślałam że go znam.
-Pozory mylą. Już przestań płakać i myśleć o nim.- mówiąc to usiadł na ławce i przyciągnął ją do siebie- Teraz przynajmniej wiesz z kim byłaś i ile czasu przez niego zmarnowałaś.
Po tych słowach po raz kolejny otarł jej łzy i mocno przytulił.
-Już dobrze.?- zapytał po chwili.
-Tak, jest okej.
-Może masz ochotę na spacer.?
-Możemy iść. Dziękuję Ci.
-Nie ma za co.
Ruszyli w stronę jakiejś wąskiej parkowej alejki. Szli przytuleni i nie zważali na nikogo. Nie musieli nic mówić, to była ich chwila.
-Możesz mnie już odwieźć.?- dziewczyna pierwsza przerwała ciszę.- Wiem że jutro sobota, ale jestem totalnie wykończona dzisiejszym dniem.
-No okej. Chodź do samochodu, bo faktycznie mi tu zaraz zaśniesz.
I poszli. Zaraz po tym jak wsiadła do samochodu zasnęła trzymając za rękę Mateusza. Jednak w połowie drogi przebudziła się i już do samego jej domu rozmawiali.
Nagle Oli zrzedła mina.
-Co jest.?- zapytał zdziwiony Mateusz.
-Spójrz tam- wskazała palcem jakąś całującą się parę.
-Widzę i co w związku z tym.?
-To jest mój chłopak, a raczej mój były chłopak.- powiedziała.- Pójdziesz ze mną do niego. Muszę mu coś powiedzieć.
-No dobrze, tylko spokojnie- Mateusz objął ją w talii i poprowadził w stronę pary.
-Hej skarbie- powiedziała Olka dotykając go w ramię.
-Yyyyyy... co Ty tu robisz.?
-Chyba co Ty tu robisz.? Kto to jest?- zapytała wskazując palcem dziewczynę, z którą jeszcze przed chwilą się całował.
-To jest yyy..... noooo... ona jest...
-Wysłów się. Jest Twoją drugą dziewczyną?- Olka była już mocno zdenerwowana, mimo że Mateusz ciągle jej szeptał do ucha "spokojnie" i "nie watro".
-Druga.? Zawsze mówiłeś że jestem jedyną.!- wtrąciła się ta druga.
-Zawsze.? Ile to trwa.?
-Jesteśmy razem od 4 miesięcy.- powiedziała ta dziewczyna/.
-No proszę, więc kiedy ja starałam się żeby nasz związek jakoś wyglądał Ty zabawiałeś się z nią.? Powiem Ci coś. Między nami koniec. Bądź sobie z nią, ja mam dość kłamców.- powiedziała rzucając w niego pierścionkiem, który kiedyś jej podarował.- Mateusz idziemy- zwróciła się do kierowcy, który cały czas ją obejmował.
Gdy tylko odeszli kawałek od Krystiana niepróbującego się tłumaczyć dziewczyna popłakała się.
-Nie płacz, nie watro, widzisz on nawet nic Ci nie wyjaśni. -powiedział ocierając jej łzy.
-Ale ja byłam z nim pól roku. Myślałam że go znam.
-Pozory mylą. Już przestań płakać i myśleć o nim.- mówiąc to usiadł na ławce i przyciągnął ją do siebie- Teraz przynajmniej wiesz z kim byłaś i ile czasu przez niego zmarnowałaś.
Po tych słowach po raz kolejny otarł jej łzy i mocno przytulił.
-Już dobrze.?- zapytał po chwili.
-Tak, jest okej.
-Może masz ochotę na spacer.?
-Możemy iść. Dziękuję Ci.
-Nie ma za co.
Ruszyli w stronę jakiejś wąskiej parkowej alejki. Szli przytuleni i nie zważali na nikogo. Nie musieli nic mówić, to była ich chwila.
-Możesz mnie już odwieźć.?- dziewczyna pierwsza przerwała ciszę.- Wiem że jutro sobota, ale jestem totalnie wykończona dzisiejszym dniem.
-No okej. Chodź do samochodu, bo faktycznie mi tu zaraz zaśniesz.
I poszli. Zaraz po tym jak wsiadła do samochodu zasnęła trzymając za rękę Mateusza. Jednak w połowie drogi przebudziła się i już do samego jej domu rozmawiali.
***
Kiedy przybyli na miejsce Mateusz zgodnie z umową odprowadził aż do domu i wytłumaczył mamie gdzie Ola tak długo była.
Mama nic nie powiedziała tylko zaraz wyszła z domu, bo miała spać dziś u swojej przyjaciółki.
"No pięknie, więc będę sama"- pomyślała.
-Mateusz.?- zaczęła niepewnie.
-Tak.?- zapytał dodając jej odwagi.
-Mógłbyś ze mną zostać.? Nie chcę być sama.
-Oczywiście. - zgodził się od razu.
-Dziękuję.
Nie odpowiedział tylko pocałował ją. Dziewczyna nie protestowała jednak po chwili wywinęła się z jego objęć i powiedziała
-Teraz zrobimy kolację, obejrzymy jakiś film i idziemy spać.
-Idealny plan wieczoru- dodał Mateusz.
Po półgodzinie siedzieli przed telewizorem i oglądali film "Honey". Ola nie lubiła filmów o tańcu ale ten jakoś jej się spodobał i często go oglądała.
Jednak dziś przez natłok tylu spraw zasnęła zaraz po rozpoczęciu opierając głowę na ramieniu chłopaka. Mateusz zaniósł ją do łóżka i położył się obok niej.
-Dobranoc Kochanie- powiedział jeszcze całując ją w policzek i patrząc jak na jej śpiącym obliczu pojawia się uśmiech, który tak uwielbiał.
Po chwili zasnął....
_________________________________________________________________________________
Kolejny rozdział na prośbę mojej przyjaciółki. :) Mam nadzieję, że się podoba. :) Jak już jesteś to Koniecznie zostaw po sobie kom. :)
Kiedy przybyli na miejsce Mateusz zgodnie z umową odprowadził aż do domu i wytłumaczył mamie gdzie Ola tak długo była.
Mama nic nie powiedziała tylko zaraz wyszła z domu, bo miała spać dziś u swojej przyjaciółki.
"No pięknie, więc będę sama"- pomyślała.
-Mateusz.?- zaczęła niepewnie.
-Tak.?- zapytał dodając jej odwagi.
-Mógłbyś ze mną zostać.? Nie chcę być sama.
-Oczywiście. - zgodził się od razu.
-Dziękuję.
Nie odpowiedział tylko pocałował ją. Dziewczyna nie protestowała jednak po chwili wywinęła się z jego objęć i powiedziała
-Teraz zrobimy kolację, obejrzymy jakiś film i idziemy spać.
-Idealny plan wieczoru- dodał Mateusz.
Po półgodzinie siedzieli przed telewizorem i oglądali film "Honey". Ola nie lubiła filmów o tańcu ale ten jakoś jej się spodobał i często go oglądała.
Jednak dziś przez natłok tylu spraw zasnęła zaraz po rozpoczęciu opierając głowę na ramieniu chłopaka. Mateusz zaniósł ją do łóżka i położył się obok niej.
-Dobranoc Kochanie- powiedział jeszcze całując ją w policzek i patrząc jak na jej śpiącym obliczu pojawia się uśmiech, który tak uwielbiał.
Po chwili zasnął....
_________________________________________________________________________________
Kolejny rozdział na prośbę mojej przyjaciółki. :) Mam nadzieję, że się podoba. :) Jak już jesteś to Koniecznie zostaw po sobie kom. :)
super:D polecam do czytania jest po prostu boskie
OdpowiedzUsuńprosze kolejny rozdział :D
OdpowiedzUsuńCierpliwości trochę :) Mam też inne sprawy, nie tylko pisanie, postaram się wieczorem dodać. :)
OdpowiedzUsuńno ja mam taka nadzieje bo jak nie to pojade tam do ciebie i przy mnie bedziesz pisac :D
OdpowiedzUsuńMam teraz trochę innych spraw. Ale jutro dodam :) ;d
Usuń