niedziela, 4 sierpnia 2013

                                                                     Rozdział 2.
Następnego dnia wstała bardzo wcześnie. Miała ważny sprawdzian i chciała jeszcze raz przeczytać wszystkie zagadnienia.
Po półgodzinie spakowała książkę do torby, ubrała się w zwiewną sukienkę, lekko pomalowała oczy i postanowiła poczekać na Krystiana przed domem. Była trochę zdenerwowana, ale uspokoiła się jak tylko zobaczyła swojego ukochanego.
-Hej skarbie- przywitał ją całując w policzek.
-Hej kochanie- odwzajemniła całus.- Jedźmy już bo nie chcę się spóźnić.
-W takim razie ruszamy. Czemu jesteś taka zdenerwowana.?- zapytał przyglądając się jej kątem oka.
-Aż tak widać.?
-Noo widać widać. Masz minę jakbyś chciała kogoś zabić- zażartował- to powiesz mi o co chodzi.?
"Chyba raczej o kogo. O Mateusza"- pomyślała.
-O nic- powiedziała na głos.
-Nie chcesz mówić to nie mów.
-Nie denerwuj się powiem Ci w swoim czasie- powiedziała łapiąc go za rękę.
-No dobrze. Aha dzisiaj też musisz wrócić busem. Ja mam ważną sprawę na mieście.
-Okej. Nie ma sprawy.
Chwilę później dojechali pod szkołę dziewczyny. Pożegnała się z chłopakiem i pobiegła w stronę wejścia.
***
Dzień dłużył jej się niemiłosiernie. Sprawdzian okazał się łatwy i napisała wszystko oprócz jednego pytania.
-No i jak poszło.?- zapytała Kaja jej przyjaciółka.
-No nawet nawet. Jednego pytania nie napisałam. A Tobie jak poszło.?
-Tak samo jak Tobie.
-To fajnie- odpowiedziała uśmiechając się lekko.
-A czemu Ty dzisiaj jesteś jakaś taka podenerwowana.?
-Jesteś kolejną osobą która to zauważyła.- Powiem Ci tylko to musi zostać między nami.
-No okej.
-To może chodźmy przed szkołę.? Jest długa przerwa. A poza tym tu może ktoś podsłuchiwać.
-Okej.- zgodziła się Kaja i poszła za Olką w stronę schodów.
***
Po jakiś 10 minutach Kaja wiedziała już wszystko.
-Aaa to takie buty.... Ale on się Tobie nie podoba.?
-No nie powiem, że nie jest ładny i w ogóle.
-A dzisiaj czym wracasz.?- zapytała nieoczekiwanie przyjaciółka.
-Też busem. O tej samej godzinie co wczoraj. Pewnie znowu on będzie jechał.
-A może pojadę z Tobą i zobaczę jak to widać z boku.?
Propozycja zaskoczyła Olę, ale zgodziła się.
***
Po skończeniu lekcji poszły spokojnie na przystanek, bo miały jeszcze 20 minut a nie było wcale daleko.
Kiedy wsiadały do busa Olka szepnęła
-To on. Wsiądź pierwsza i zajmij miejsce za mną.
-Okej.
Gdy tylko Mateusz zauważył Olkę nie mógł oderwać od niej oczu.
-Ej może mi w końcu dasz bilet.?
-A tak tak- powiedział odrywając od niej wzrok i podając jej bilet, który od dobrej chwili trzymał w ręku.-Proszę- dodał.
-Dzięki. Powiedziałam Ci już nie gap się na mnie jak na eksponat w muzeum.- prawie warknęła na niego.
-Czemu jesteś taka zła?- chłopak był bardzo zdziwiony.
-Nie Twoja sprawa.
-Jak chcesz.
Zapadła cisza. Dziewczyna w myślach wyrzucała sobie, że jest taka niemiła.
-Mateusz...- zaczęła
-Tak?
-Sorry, że jestem taka niemiła. Mam po prostu jakiś zły dzień.
-Spoko. Dam Ci swój numer okej.?
-No dobra.
-Jak będziesz chciała to zadzwoń i pogadamy.
-No dziękuję. Gdyby coś to będę dzwonić.
Po chwili zapisała jego numer i podała mu swój.
***
Kiedy wysiadły Kaja była bardzo zadowolona z wyników swoich obserwacji.
-Dziewczyno po co Ci jego numer.?
-Będę sobie z nim rozmawiać. Słyszałaś co powiedział.
-Ty masz chłopaka. Opanuj się póki nie jest za późno.
-Ale Mateusz wie, że jestem zajęta i mu to nie przeszkadza.
Pogadały jeszcze chwilę. Przyjaciółka praktycznie cały czas robiła jej wyrzuty a Olka próbowała je odpierać.
Postanowiły, że Kaja przenocuje u niej bo nie ma sensu żeby wracała po nocy do domu. Zadzwoniła do mamy i powiadomiła ją o tym. Okazało się, że nie może po nie wyjechać więc wróciły na pieszo. Nie było daleko o po 20 minutach doszły do domu. Olka zadzwoniła też do Krystiana i powiedziała, że nie mogą się spotkać, a jutro rano będzie jechać z nimi jeszcze jedna dziewczyna. Zgodził się i po miłym pożegnaniu dziewczyna rozłączyła się i zobaczyła że w tym czasie przyszedł jej sms.
-Kaja zgadnij kto mi wysłał smsa.?- powiedziała idąc w stronę kuchni.
-Mateusz.?
-Bezbłędnie. Skąd wiedziałaś.?
-To nie było trudne. Wiedziałam, że jeszcze dziś napisze.
Postanowiła odpisać mu dopiero wieczorem.. Poszły do pokoju i odrobiły lekcje. Około 19 Olka poszukała dla przyjaciółki jakichś rzeczy, w których mogłaby spać.
Posiedziały do 22. Ola cały czas pisała smsy z Mateuszem i rozmawiała z Kają.



***
Smsy Olki i Mateusza.
 M: Hej piękna ;*
O: O hej. Nie spodziewałam się że tak szybko mi napiszesz. :)
M: Aaa nudzi mi się i pomyślałem, że ponudzimy się razem. ;)
O: Bardzo dobry pomysł. ;d
M: Jak ci minął dzień.? ;);*
O: A nawet nawet. A Tobie.? :))
M: Też. Jak Cię zobaczyłem to mi się jakoś humor poprawił. ;*
O: To się cieszę. ;* Nie obraź się ale powinnam iść spać, bo rano nikt mnie z łóżka nie zwlecze. ;p
M: Chętnie przyjdę i pomogę Ci wstać. ;* :)
O: Mój chłopak byłby zazdrosny. ;/ ;p
M: Faktycznie. No dobrze to idź spać. Miłego dnia. Dobranoc. ;*
O: Nawzajem. Dobranoc ;*

***
Było to kilka niewinnych smsów ale dziewczyna czuła, że jakaś siła popycha ich do siebie coraz bardziej a oddala ją od Krystiana. W ciągu kilku następnych dni miała otrzymać odpowiedź na nurtujące ją pytania "Co ja robię ze swoim życiem.? I jaki wkład w to ma Mateusz.?"
Posiedziała kilka minut w ciemności odłożyła telefon i poszła spać.
_________________________________________________________________________________
I jest kolejny rozdział na prośbę jednej osoby. Proszę o komentarze, bo są niezłą motywacją. :) :D

4 komentarze:

  1. Tak jak i prolog rozdział podoba mi się w tym samym stopniu . Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki. :) Dzisiaj wieczorem postaram się dodać rozdział 4. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super super nie no to co piszesz jest super madzia ty tez super piszesz :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha dzięki ;D Fajnie, że się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń